aktualizacja: 2007-04-08 

 
 

 
    Teatr Muzyczny w Rzeszowie  
 

 >> strona główna >> inwestycje >> o mieście >>  komunikacja >> komunikacja miejska >> galeria >> osiedla >>  turystyka >> historia miasta >> media >> linki >> o autorze >>

 
 

>> inwestycje planowane >> inwestycje w trakcie realizacji >> inwestycje zakończone >> inwestycje niezrealizowane >> inwestycje XX wieku >> inwestycje 2007 roku >>


 
 

Według planów budynek teatru muzycznego, ze specjalną sceną techniczną, miałby powstać przy Filharmonii Rzeszowskiej [na zdjęciu] i tworzyć z nią jeden zespół. - Być może połączylibyśmy go także ze szkołą, przy ul. Szopena w ciągu dwóch-trzech lat powstałoby centrum muzyczne - mówi Jan Burek, członek zarządu województwa. Koszt budynku z wyposażeniem oszacowano na około 30 mln zł. Inwestycja powstałaby ze środków unijnych w 85 proc, samorząd pokryłby tylko 15 proc. Zakończenie budowy planowane jest na koniec 2009 roku.Budynek ma mieć 3,5 tys. m kw i widownie na 500 miejsc.

Budynek miałby stanąć przed Filharmonią przy ul. Szopena. Pod Teatrem znajdowałby się parking.

Argumenty za:

* Rzeszowianie są zainteresowani spektaklami muzycznymi, o czym świadczą przestawienia z udziałem zespołów z zewnątrz organizowane przez Estradę Rzeszowską.

* Istnieją tu szkoły muzyczne kształcące specjalistów, którzy mogliby pracować w tego typu instytucji.

* Rzeszowianie lubiący tego typu widowiska wyjeżdżają do Lublina, Bytomia, Krakowa itd. Ponoszą dodatkowe koszty. Gdyby teatr muzyczny powstał w Rzeszowie, dostęp do takich rozrywek kulturalnych byłby ułatwiony.

* Niekoniecznie od razu powstałby stałby zespół teatru (ze względu ogromne koszty). Sala byłaby udostępniana zespołom przyjezdnym.

* Żadna z sal istniejących w Rzeszowie nie ma obrotowej sceny, zapadni, zaplecza, nie spełnia warunków technicznych, których wymagają teatry muzyczne.

* Rzeszów powinien stać się prężnie rozwijającym się ośrodkiem kultury. - Podczas forum polsko-japońskiego, w którym niedawno brałem udział w Przemyślu, inwestor z Japonii pytał, ile mamy teatrów, kin, bibliotek - mówi Winiarski.

 

Argumenty przeciw:

* Po co tworzyć nowe instytucje kultury, skoro te, które istnieją, mają poważne problemy finansowe z utrzymaniem się, nie mają pieniędzy na pensje, opłaty rachunków.

* Taniej byłoby dostosować scenę filharmonii do pełnienia takich funkcji, jakie ma pełnić scena teatru muzycznego, niż budować nowy obiekt.

* Rzeszów nie ma widowni, która byłaby w stanie zapełnić salę każdego dnia przez cały miesiąc, a tylko dzięki codziennym przedstawieniom przy pełnej sali mogłyby się zwrócić wydatki poniesione na teatr muzyczny. Tymczasem, jak szacują specjaliści, Rzeszów ma widownię, która jest w stanie zapełnić salę na dwóch przestawieniach.

* Sal koncertowych i widowiskowych Rzeszów ma wystarczająco dużo (dwie ma Filharmonia Rzeszowska, jest Podpromie), w niedługim czasie powstaną kolejne: m.in. w odnowionym budynku byłego domu kultury WSK, gdzie Uniwersytet Rzeszowski zamierza przenieść Instytut Muzyki. Odnawiana tam sala koncertowa będzie mała supernowoczesne wyposażenie techniczne. Powstaje Millennium Hall z trzema ogromnymi i bardzo nowoczesnymi salami.

* Koszt utrzymania teatru muzycznego jest ogromny. Obecnie nikt nie jest w stanie zagwarantować środków na jego utrzymanie.

* Wszystkie teatry muzyczne w Polsce mają ogromne kłopoty z utrzymaniem, zapraszanie zespołów z zewnątrz na występy (tak jak to ma miejsce w Rzeszowie) jest wielokrotnie tańsze.

* Skoro Rzeszów może zdobyć spore pieniądze, to czy nie lepiej zainwestować np. w wymagającą natychmiastowej rozbudowy bibliotekę wojewódzką, której magazyny pękają w szwach, zamiast narażać miasto na dodatkowe wydatki?

 

 
   
   
   
   
   

Źródło: Fotografie: fotografie własne

               

Ciekawostki: W XVII wieku na jarmarkach przywożono towary galanteryjne, sukna, jedwab, dywany, siodła, tytoń, oliwę, futra. Do handlu jarmarcznego zaliczało się też gotowanie potraw na rynku. Dla kilkutysięcznego Rzeszowa przybycie paru tysięcy obcych na jarmark było zjawiskiem wymagającym zdwojonej pracy i czujności. Władze miejskie wydawały specjalne przepisy dotyczące porządku, bezpieczeństwa aby uniknąć pożarów, kradzieży oraz ukrócić awanturnictwo i żebractwo. Magistrat pobierał od kupców opłaty targowe, kontrolował miary, wagi i ceny. Kontrola jakości wyrobów należała do cechów. Sprzedaż towarów odbywała się w wyznaczonych miejscach. Nie można było sprzedawać towaru poza obrębem miasta lub obnosić go potajemnie po domach prywatnych.

>> inwestycje planowane >> inwestycje w trakcie realizacji >> inwestycje zakończone >> inwestycje niezrealizowane >> inwestycje XX wieku >> inwestycje 2007 roku >>

   

Copyright 2003 - 2007  © slavres